Tag Archive for fracht morski kontenerów

Dalsze obniżki cen frachu po krótkiej hossie

Kolejny spadek cen frachu po krótkiej hossie

Dalszy spadek cen frachu po krótkiej hossie

Rynek transportu kontenerowego do pewnego czasu ma wiele problemów. Składają się na to liczne czynniki, z jakich główne to recesja w Chinach, która powoduje mniejszy obrót towarów, ale również rosnąca ilość statków. I efektem tego coraz mniejsze ceny frachtu, momentami dochodzące do poziomu rentowności. Po krótkich wzrostach w początkowym okresie roku, co mogło dać armatorom niewielką nadzieję na poprawienie sytuacji znowu jednak zaczęły się spadki. Teraz utrzymują się one na poziomie 740 dolarów za przeciętny kontener, z tendencją do dalszych spadków. Całość tego dało to dwudziestoprocentowy spadek zarobków firm obsługujących połączenia z Chin do Północnej Europy. Powyższe dane oparte są na często wykorzystywanym wskaźniku, zwanym SCFI, który bada oraz analizuje ceny za fracht między konkretnymi portami. Jednak taką spadkową tendencję widać też na pozostałych często używanych trasach. Między Morzem Śródziemnym a Azją spadki miały poziom 15 procent, natomiast na trasach z Azji do Ameryki równoważyły się na poziomie kilku procent.

O ile na recesję w Chinach armatorzy nie mają wielkiego wpływu, to na liczbę pływających statków już raczej tak. A w chwili aktualnej słyszy się coraz więcej głosów, że statków kontenerowych, zwłaszcza tych mających największą ładowność jest stanowczo za dużo. W ciągu ostatnich lat panował ogromny wyścig w celu powiększania wielkości, efektem czego jest wysyp kontenerowców mających ładowność powyżej 20 tysięcy jednostek. Lecz nie pomyślano chyba o tym, a mianowicie tego, że ich użytkowanie będzie opłacalne tylko między Azją a Europą, i to jedynie w takiej sytuacji, kiedy prawie do końca się je zapełni. Z tego też powodu istnieje rosnąca presja na zapełnianie ładowni, lecz rezultatem takiej sytuacji jest kolejny spadek cen frachtu. Lecz nie będzie to jedyna konsekwencja aktualnej sytuacji. W związku z tak prężnym przyrostem floty rosnąca ilość statków zaczyna być wycofywana z czynnej służby, jest szacowane, że obecnie jednostki, które nie pływają mają ładowność ponad 1 miliona jednostek kontenerowych.

Znaczny spadek zamówień na produkcję kontenerów w minionym roku

Znaczny spadek zamówień na kontenerowce w minionym roku

Miniony czas nie był zbyt optymistyczny dla armatorów działających na międzynarodowych rynkach. Zawirowania na rynku chińskim spowodowały znaczny spadek przewozów, przede wszystkim rud metali do tego kraju i wyprodukowanej drobnicy do odbiorców z całego świata. Dodatkowo coraz większa ilość wodowanych statków sprawia, że ceny za fracht regularnie maleją, dochodzi nawet do sytuacji, że zwiększająca się ilość statków musi czekać przymusowo przy nabrzeżach na kurs. To wszystko ma bardzo duży wpływ na chyba najmniejszy od 25 lat wzrost światowej floty kontenerowców. Jak podają dane firmy analitycznej Alphaliner w roku 2016 tempo wzrostu raczej nie przekroczy 4,6 procenta, co w porównaniu z ponad dziesięcioma w roku 1990 jest rzeczywiście mało. Już w roku poprzednim tempo wzrostu obniżyło się do wysokości około 5,5, w aktualnym szacowane jest dużo mniejsze i jeżeli sytuacja nie ulegnie poprawie, następne lata również będą słabe. Zresztą mając na uwadze aktualnie panującą sytuację armatorom wcale nie będzie się spieszyło do tego, aby zaczynać nowe projekty, wręcz odwrotnie, zwiększająca się ilość jednostek zostaje oddana na złomowanie.

Duży spadek zamówień na kontenerowce w ostatnim roku

Sytuacja tego typu przede wszystkim wynika z ogromnej nadwyżki miejsca w ładowniach. Żeby dany rejs mógł się opłacić, to kontenerowiec powinien być załadowany prawie całkowicie, w przeciwnej sytuacji będzie trzeba do tego dołożyć. W szczególności będzie to dotyczyć kontenerowców o największej ładowności, jakich w ostatnich latach dużo zostało zwodowanych. Tylko w minionym roku na morza wyruszyło sześćdziesiąt takich jednostek, każda mająca pojemność od 18 do 22 tysięcy kontenerów, a bez przerwy w dokach budowane są następne. Szacuje się, że następne dwadzieścia procent wszystkich zamówień na świecie będą stanowić jednostki o takiej właśnie pojemności. Ale już dzisiaj pojawia się sporo głosów mówiących o tym, że liczba największych kontenerowców jest stanowczo za duża. Tak naprawdę są one użytkowane tylko na szlakach pomiędzy Europą a Dalekim Wschodem, bo jedynie tam utrzymają tam one właściwy poziom rentowności. Rzecz jasna przy założeniu, że wypełni się je po same brzegi, dlatego też rośnie presja ze strony armatorów, żeby za każdym razem znaleźć ładunki.